Jak karać…?

Mój grzeczny, dobrze uczący się syn poszedł sobie na wagary. Właściwie to nawet nie poszedł, bo został w domu. I pewnie nie wydałoby się to tak szybko, gdyby nie przypadkowy telefon wychowawcy do domu. Zupełnie w innej sprawie. Powodem niepójścia do szkoły było zwykłe lenistwo…Schował się do pawlacza..tak, tak ;)…umościł sobie tam niezłe gniazdko z poduszki i śpiwora. Tam przeczekał, aż oboje z mężem wyjdziemy z domu. Fakt, spędził te wagary chyba najbardziej bezpiecznie jak mógł, ale to nie umniejsza jego przewinienia. A jak jest wina, to musi być kara. I tu mam dylemat…Bo co? Zabronić mu wychodzić z domu, a może szlaban na komputer i oglądanie telewizji? Wcale nie mam przekonania do tego, że te kary go czegoś nauczą. Mnie się podoba sposób, w jaki ten problem rozwiązują w Niemczech lub w Kanadzie. Wiem od moich przyjaciółek, że tam od razu, gdy ucznia nie ma w szkole, to jest telefon do domu. I jeśli okazuje się, że jest na wagarach, to szkoła karze takiego dzieciaka. Przeważnie jest to sprzątanie szkoły po lekcjach przez jakiś czas lub inne prace na jej rzecz. I to uważam bardziej pedagogiczne i skuteczne…

P.S.

Przyszedł wczoraj i zakomunikował, że ma 38/40 pkt z testów i z uśmiechem na twarzy stwierdził, że to sporo jak na jeden dzień nauki przed testami…Odpowiedziałam mu ,że to mało jak na jego możliwości. Wcale mu ten uśmiech nie zniknął, tylko powiedział, że na pewno zabrali mu punkty za charakter jego pisma…..Hmm ja to bym powiedziała, że za zupełnie jego brak;))

25 myśli na temat “Jak karać…?

  1. może po prostu był zmęczony i potrzebował jednego dnia odpoczynku, zawsze lepiej, że był w domu niż miałby włóczyć się po ulicach…Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Nocki zarywa czytaniem i pewnie odespać chciał, a włóczyc to bardziej po lesie by się musiał niż po tych paru uliczkach na krzyż;))Uściski…

      Polubienie

  2. gratuluję Miśkowi!!!:-)))Mój jeszcze nie ma wyników, czekamy ze zniecierpliwieniem i z podenerwowaniem…choć już lekko na luzie z wiadomego ci powodu…;-))))Mój brat gdy chciał czytać chował się w wersalce tudzież w innych miejsach i zakamarkach, by nikt nie przeszkodził mu w czytaniu durnymi rodzinnymi obowiązkami (szczerze i z całego serca ich również nie lubiałam)Podoba mi się wspomniana przez Ciebie „kara” za wagary…:-)pozdrawiam z szalejącym netem…:-))))

    Polubienie

    1. Dzięki:)))..Najważniejsze,że już na luzie, że nic juz to nie zmieni, a wyniki na pewno będą wysokie:)) Ja zawsze miałam ksiązkę w szufladzie przy biurku i jak mama wchodziła to brzuchen wsuwałam udając,że się uczę. Tuska robiła to samo hihihi a ja udawałam ,że nic nie widzę.Misiek po nocach czyta, zbyt poźno chodzi spać a lubi sobie pospać;)) Mnie też się te kary bardziej podobają;)) Net jest wolny i nienażarty…czasami już brak cierpliwości ….Buziaki:***

      Polubienie

          1. Wczoraj od rana lało na wieczór piękne słońce wyszło, dziś pochmurno…brrr Zabiję Zubielewicza;))czy jak mu tam , jak juz nie będzie go w tvn zapowiadającego pogode to będzie moja sprawka;) No oczywiście o ile nie będzie ciepło i slłonecznie w sobotę , bo tak! zapowiedział;D A ja mam weselisko :DCo do kary, to ma ograniczenie w tyg do kompa i zawieszenie nauki jazdy na skuterze.Buziaki

            Polubienie

  3. He he he … no ale jaka duma, że taka inteligentna pociecha wzrasta … mnie się wydaje, że kara musi być surowa, ale przede wszystkim sprawieliwa … ale wypowiem się napewno, kiedy moje dziecko pójdzie na wagary …pozdrawiamps. dzięki za ciepłe słowa;

    Polubienie

    1. Ciekawe co one bedą robić ;))Chyba każdy z nas był choć raz na wagarach, ale jak tak wcześniej nie zaczynałam…świat pędzi do przodu ;D

      Polubienie

  4. Gratuluje z powodu wymników u mnie nie bedzie chyba tak dobrze,bo syn ma kłopoty z j.polskim …..narazie wynikow nie ma cisza.Co do wagarow faktycznie zagranicą mają dobry sposobmyśle ,że godny naśladowania.Pozdrawiam cieplutko:)

    Polubienie

    1. Dziękuję w imieniu Miśka:))Chyba poruszę na wywiadówce ten problem i spytam się czy nie można byłoby właśnie zaangażować jakoś szkołę w karaniu za wagary.Trzymam kciuki Wero za Twojego syna na pewno nie będzie źle .Buziaki serdeczne…

      Polubienie

      1. Dziekuje Roksano za słowa otuchy…..wiesz załuję ,ze nie mieszkasz gdzies mojej okolicy czuję,że chyba miałabym szansę zostać twoją kolezanka…..a moze to tylko moje mrzonki.Pozdrawiam kolejny raz:))

        Polubienie

        1. Koleżanką już jesteś, wprawdzie ze wględu na odległość tylko w świecie wirtualnym ale jak najbardziej realnym :))A my tu jesteśmy by dodawać sobie otuchy a nie dołować, lepiej za duzo powiedzieć dobrych słów niż jedno złe.Buziaki i odczucia masz prawidłowe:)))Wczorajszy mój koment …zjadł onet ;(((

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s