Polskie drogi…

Jakie są nasze polskie drogi, to każdy kierowca wie, aż nazbyt dobrze. Jeżdżę często, tymi samymi trasami i stwierdzam kategorycznie, że bylejakość panoszy się wszędzie. Połowę trasy do mojego rodzinnego miasta zajmuje mi jazda slalomem tak, by nie wpaść w którąś z licznych dziur czasami wielkości krateru…Ostatnio nawet coś tam połatali, ale efekt mizerny, jedzie się jak po tarce i na długo nie starczy tej improwizacji. Znam to z doświadczenia poprzednich lat…Zresztą nowe dziury wyrastają jak grzyby po deszczu .Ostatnio przyrzekałam sobie ,że wracać będę inną trasą, trochę dłuższą, za to asfalt porządniejszy. Jedyny mankament to taki, że musiałabym przejechać całe miasto, kiedy wojewódzkie, więc podróż automatycznie się wydłuża w czasie. Samochód miałam obciążony i wiozłam też zakupionego ficusa australis jak na obrazku poniżej 🙂 co chwilę zerkając czy trzyma się pionu. Niestety, ja to jak ten koń z klepkami na oczach, drogę do domu znam na pamięć i tam, gdzie nie miałam skręcić, by nie wpakować się w trasę podziurawiona jak sito…skręciłam. W duchu złorzecząc, bo nogę mam ciężką jeśli chodzi o gaz, podskakiwałam sobie na siedzeniu, uskuteczniając slalom i jazdę po tarce. I tak sobie myślałam, czy choć jeden listek na tym moim drzewku cudnym zostanie, jak dotrę pod dom. Całe szczęście, że tylko jeden spadł;).Teraz wiem, że można ze mną bezpiecznie jeździć, żaden włos nie spadnie z głowy…no może jeden;)

PS. Zauważyłam brązowe plamki na niektórych listach. Wiecie, co to jest? i czy jest groźne dla mojej roślinki?

PS.Przypomniało mi się coś o drogach…W kanadyjskich miastach sporo skrzyżowań oznaczonych jest znakami stopu z każdej z czterech stron, a pierwszeństwo ma ten, kto pierwszy podjedzie. Wyobrażacie sobie, by w Polsce były takie skrzyżowania??;)))

18 myśli na temat “Polskie drogi…

    1. Zmorzona nadmiarem słońca :)) i obowiązków padłam wczoraj wcześnie w pościel z zapachem powietrza…Będę pytać zawczasu by nie stracić więcej listków…gapa ze mnie jak kupowałam bo niedostrzegłam tych plamek;((

      Polubienie

          1. dzieńdoberek…:-)))o ilę się nie mylę, rośliny lubią klasykę…muzyka klasyczna pomaga też na trawienie…miłego niedzielnego wypoiczynku…wczoraj rozsadzałam fiłki, nie iwem czy ci pisałam. W przyszłym roku liczę na flotę fiołków w ogrodzie..morze fioletu…:-))))

            Polubienie

            1. Cały ocean jest u teściwej , a i ja mam kępki dwie, o którch zapomniałam ,że je mam, tez porozsadzam sobie i choc jeziorko będę miała;)Miłej niedzieli…buziaki

              Polubienie

    1. O dziurach w drogach to mogłabym doktorat napisać;))a jeśli chodzi o znaki to u nas nawet jesli nie masz pierwszenstwa to i tak wymuszają, to pewnie na takich skrzyżowaniach co chwila byłyby jakieś stłuczki….kultura jazdy u nas nie jest najlepsza niestety;((

      Polubienie

    1. Nie mam , sprawdzałam i gołym okiem nic nie widać, plamek w sklepie nie zuważyłam dopiero w domu. Mam go dopiero pare dni i nie wiem jakie skutki będą.Miałam kiedyś beniaminka to cały z liści opadł…:((((

      Polubienie

    1. Prawdaż jakoś się do jedzie ;))) dopóki czegos nie urwie się w samochodzie;))…hmmm przynajmniej sie nie zasnie za kierownicą..to też jakiś plus;))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s