Smaki…i kwiaty…

Wczoraj:

-Coś bym zjadł słodkiego…masz?- pyta się mnie mój mąż

-Coś tam mam -idę do kuchni- jest kawałek jabłecznika, eklerki na wagę, czekolada…o   jeszcze   Nimm 2

– Eeeee…nie…śledzika bym zjadł…

-…???aaa z rodzynkami , po sułtańsku – domyślam się

– No coś ty wystarczy cebula…

 Zaniemówiłam…że kolory mu sie czasami mieszają to wiedziałam , choć nie jest daltonistą…Ale smaki!?

Dzisiaj:

Obudziłam się..już go koło mnie nie było. Na dole też nie…Na stole w wazonie wiosenne kwiaty i karteczka….Nie powiem NIESPODZIANKA…tym większa,że rzadko pamięta, rzadko kupuje kwiaty…Gdyby korzystał z komputera to podejrzewałabym ,że czytał naszą rozmowę z Cami 😉

WSZYSTKIM KOBIETKOM ŻYCZĘ WSZYStKIEGO NAJ NAJ NAJ…A PRZEDE WSZYStKIM ,ŻEBY ZAWSZE CZUŁY SIĘ KOBIECO!

 A teraz idę dzwonić do mojej przyjaciółki…ma dziś urodziny.