Denerwujące…

Kogo denerwują takie rzeczy jak niedokręcone wszelakie zakrętki, to wie co mam na myśli. Mnie denerwują strasznie…pal licho pasta do zębów, choć później zgrzytam zębami, że wysycha. Lub butelka z wodą mineralną, bo i tak pijam niegazowaną. No ale tonik do twarzy, który potrąciłam sięgając po coś innego z szafki…to już lekka przesada, bo połowę się wylało. Ale szczytem było niedokręcenie buteleczki z makeupem i upaćkanie całej kosmetyczki i wszystkiego co tam było…a było akurat sporo, nie wspomnę, że w owej buteleczce zostało wspomnienie po zawartości. No strasznie mnie to denerwuje…tym bardziej, że to ja sama nie dokręcam…ot co!

Dziś odbyłam podróż…z pkt A do pkt B. Normalnie jadę w półtora godziny…dziś prawie zajęło mi to trzy godziny. Bo tam na górze komuś się pokićkało…chyba robią porządki wiosenne. Albo Anioły pierze zmieniają…tzn. garderobę na lżejszą…i to wszystko sypią nam na nasze drogi. Na dodatek wiało, tak mocno, że nawiało śniegu z pól i zaspy się porobiły…No a drogowcy śpią…i śnią o wiośnie…A ja jej w ogóle nie widziałam…przez całą drogę nic a nic…nawet jednego ptaszka…Chciałam kupić sobie prymulki w doniczkach by na parapecie postawić, weszłam do sklepu…było kilkanaście…jakieś takie mizerne, zwiędnięte, zmarznięte..zrezygnowałam…Kupiłam dwa pęczki szczypiorku, a co tam też zielony!

A wiosna jest…ale na blogach…idę jej poszukać!

11 myśli na temat “Denerwujące…

    1. > szukaj szukaj… sladami wiosny ;-))) pamietasz? to były> moje ulubione wycieczki szkolne… pozdrawiam!Jasne ,że pamiętam ;-)))…topienie marzanny, pierwsze bazie, przebiśniegi…i radosny smiech,że już cieplej, że radośniej…

      Polubienie

  1. No to jak masz szczypiorek to pora na wiosenną sałatkę…:)parę jajekrzodkiewka(mogą być kiełki-chyba zdrowsze bo nie wypędzone)zielony ogóreko czywista szczypior (może być z cebuli wychodowanej na parapecie..:)łyżka jogurtudwie łyżki majonezu…pieprz kto chce może wrzucić zielony goszek albo kukurydzę…i mam juz wiosnę na talerzu…:)pozdrawiam

    Polubienie

    1. > No to jak masz szczypiorek to pora na wiosenną> sałatkę…:)> parę jajek> rzodkiewka(mogą być kiełki-chyba zdrowsze bo nie> wypędzone)> zielony ogóreko czywista> szczypior (może być z cebuli wychodowanej na parapecie..:)> łyżka jogurtu> dwie łyżki majonezu…> pieprz> kto chce może wrzucić zielony goszek albo kukurydzę…> i mam juz wiosnę na talerzu…:)> pozdrawiamUwielbiam wiosenne sałatki i zaraz zrobię…miałam zamiar zrobić z feta ale białego ;))) to ja już mam dośc za oknem. A wiesz ,że ja zawsze hoduje na wiosnę szczypior z cebuli?..przez zime zupełnie zapomnialam ,ze to juz czas…może jak będzie sobie tak stał na parapecie to WIOSNA zajrzy i juz sie zatrzyma???

      Polubienie

      1. resztę przepisu albo inaczej pełniejszy u mnie na blogu…zapomniało mi się przez tą zimę o innych równie atrakcyjnych w kolorze składnikach…smacznie pozdrawiam…:)))

        Polubienie

        1. Zajrzałam :), pomidory akurat miałam, poszłam za rzodkiewką i przytaszczyłam jeszcze bób, też zielony bo mrożony ale zaraz znajdzie się na talerzu i lato się przypomni…no i koperek..do sałatki ziemniaczanej na jutro jak znalazł…Och smacznie się zrobiło..Sałatkowo pozdrawiam…;)))))))))))))))))))

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s