Rozważania przy desce do prasowania…

Co bardziej przyciąga, co bardziej łączy ludzi…różnice czy podobieństwa?

Ja jestem sowa…on ranny ptaszek…

Ja jak wulkan , który zaraz wybuchnie…on jak spokojnie płynąca rzeka…rzadko wzburzona…

Ja niecierpliwa, chcę już teraz , natychmiast…on wszystko musi przemyśleć…

Ja dzień zaczynam od kawy…on w ogóle jej nie pije…

Ja ciągle coś czytam…on nawet prasy nie bierze do ręki…

Ja kocham taniec…on niekoniecznie…pląsa gdy musi…

Ja lubię gadać…on wtedy milczy…

Nie rozpieszcza mnie kwiatami, choć uwielbiam je dostawać. Zasypia przed telewizorem…czasami chrapiąc niemiłosiernie…Hmmm poczucie humoru…to mamy wspólne…wspólny dom…dzieci i firmę…

Czasami myślę ,że więcej nas dzieli niż łączy…ale ja nadal prasuję mu koszule 😉

 

                                                  Nie chcę cię dotknąć

                                                  Boję się

                                                  Boję się twego bólu

                                                  Chcę ci zostawić twą samotność

                                                  A swą obecność zmienić w czułość

                                                  Jesteśmy inni

                                                  Każde z nas

                                                  Ma swoje tajemnice ciemne

                                                  Kolczasty

                                                  Dziki

                                                  Suchy chwast

                                                  Nadzieje nadaremne

                                                  Spotkali się

                                                  Którys tam raz

                                                  Śpiąca królewna ze ślepym królem

                                                  Chcę dać ci to

                                                  Co mogę dać

                                                  Czule

                                                  Czulej

                                                  Najczulej

                                                                            Jonasz Kofta

8 myśli na temat “Rozważania przy desce do prasowania…

  1. ymmm mam teraz mieszane uczucia- i pełno pytań, ale nie wiem od czego zacząć bo to nie wypada…Wiem tylko jedno, przeciwieństwa się przysiągają jak magnesy- i to jest właśnie ta chemia, o której tyle jest pisane i wciąż o tym jest wspominane 🙂

    Polubienie

  2. Dziwne…pszesz o mnie?….:)))Uzupełniacie się i to dobrze…Ja się męczę z przeciwieństwami ale czasem jak na jednej fali serfujemy przez życie zgodnie, aż mnie coś dotknie a jego napadnie…ehpozdrawiam Cammeleon…

    Polubienie

  3. U mnie jest podobnie….jesteśmy bardzo różni od siebie, a jednak bardzo dobrze nam ze sobą.W naszym przypadku ważny jest kompromis……Miłego dnia.

    Polubienie

    1. Ooo sztuka kompromisu…posiąść ją to już zwycięstwo związku, nie ograniczać drugiej osoby..nie przerabiać na swoją „modłę”…gdy się kocha nadal jest to możliwe…pozdrawiam cieplutko

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s