Rozważania przedśledzikowe…

Tydzień temu dostałam wiadomość od Przyjaciółki, że koleżanka organizuje spotkanie klasowe właśnie dziś w pubie studenckim u naszego kolegi z klasy. Trochę było zgrzytu czemu akurat w tygodniu….bo to nazajutrz do pracy, ale klamka zapadła…termin ustalony. Wczoraj telefon od Przyjaciółki, która nie ukrywając poirytowania oznajmia mi, że postanowiono spotkanie wzbogacić o swoje życiowe połówki…Więc co to ma być? spotkanie towarzyskie czy klasowe?-wybuchła…Hmmm…no tak ja przyjadę sama, ona też, bo jej mąż ostatnio nie pała sympatią do prowadzącego ten pub…notabene własnego brata…Ale nie o to chodzi…Na ostatnim takim spotkaniu, dwóch kolegów przyszło ze swoimi małżonkami…jedna po jakimś czasie wyszła obrażona na swoją połówkę…druga przez całe spotkanie ciągnęła swojego męża do domu… Byliśmy bardzo zgraną paczką… wspólne wyjazdy w plener… spotkania po domach i dyskusje po świt…różne imprezy…nawiązane przyjaźnie…pierwsze miłości…Z trzech par klasowych nie ma już żadnej…każdy poszedł inna drogą…Jest co wspominać….i rozumiem irytacje w głosie A. i obawę, że całe to spotkanie zmieni swój zamierzony wcześniej charakter.

A jak będzie?….okaże się za parę godzin…ja i tak się cieszę, że zobaczę parę buziek dawno niewidzianych, a kiedyś tak bliskich….

10 myśli na temat “Rozważania przedśledzikowe…

  1. Szkoła…Mam nadzieje, że za kilka lat moja klasa również będzie chciała się spotykać, niby tworzymy zgraną paczke, robimy prawie wszystko razem, ale marzenia o wspólnych wypadach razem z drugą połową? to chyba zbyt wygórowane marzenia…hmmm . Jakże wspaniale byłoby spotkać się za pare lat i dowiedzieć się jak wygląda Kasia z pierwszej ławki co wygląda i zachowuje sie jak kabaretowy Tofik, albo czy nadal Karolina z ostaniej jest taka przemądrzała, no i o Marcie co pod oknem siedzi- ile ma jush dzieci, ile wpadek, a może wciąż byłaby panną? Czy Patrycja została menagerem? a Marcin może będzie wykładał gdzieś na uniwerQ, no i ja…może kurą domową będę, albo zakonnicą, albo znajdę się na stanowisku przywódczym… ehhh marzenia… o wspólnych spotkaniach i dalszym życiu…Życzę Ci miłego spotkania z kolegami z klasy

    Polubienie

  2. byłam na takim spotkaniu…nie zapomnę tego szoku…lata sięnie widzieliśmy po podstawówce…niektórzy zmienili się nie do poznania…:)…Było miło..znowu planujemy bal…ale nie wiem czy wszyscy przyjdą…Baw się dobrze….:)))pozdrawiam

    Polubienie

    1. A ja właśnie ten czas najmilej wspominam, choć i na uczelni miałam fajnych ludzi, jednak nasze drogi calkowicie się rozeszły…moze dlatego ,że moje przyjaźnie do dziś pochodzą właśnie z lat dziecięcych i ze szkoły średniej…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s