Pamiętnik=Blog…?

” W pamiętniku zachowujemy się jak żona, która budzi się przy mężu-

bez makijażu i w nocnej koszuli.

W blogu jesteśmy jak kochanka, która wstaje wcześniej, by się umalować.”

” Do pisania pamiętnika potrzebne jest tylko jedno- szczerość. Bolesna ,brutalna, czasami naiwna i dziecinna.Taka, której często wstydzimy się po latach.”

„Pamiętnik służy pogłebieniu kontaktu z samym sobą.

Blog internetowy- przeciwnie: kreacji, zdobyciu popularności wśród obcych ludzi.”

” Pamiętnik jest trochę jak konfesjonał.Jest miejscem, gdzie uwalniamy najgłębsze tajemnice- czasem po to by się z nimi uporać, czasem by wymazać z pamięci”

Te słowa przeczytałam w jednym z czasopism. I ja bym nie postawiła znak równości między blogiem a pamiętnikiem- tym pisanym długopisem, ołówkiem czy piórem, w zwykłym zeszycie czy też pięknie oprawionym brulionie. Pisanym tylko dla siebie… własne myśli nieubrane i nieupiększone…swoje emocje  i uczucia…własne JA. Prowadzimy w nim swój wewnętrzny monolog, zapisując zdarzenia, poglądy i opinie. Obnażamy siebie…Blogi w zależności od ich autorów i ich potrzeb w większości od samego początku z założenia nie miały być pamiętnikiem…Tylko wymianą myśli…pokazaniem swojego postrzegania świata…zdarzeń…lub ukazaniem innym swej twórczości… Ale są i takie, które są bliższe tym zeszytom pisanym tylko dla siebie niż własnej kreacji w wirtualnym świecie. Czy blog może być pamiętnikiem?…Jak bardzo, to co piszemy, zmienia się pod wpływem świadomości, że ktoś to przeczyta…skomentuje?…

Reklamy