Być jazzy…

Podobno marzymy, by w 2005 roku być JAZZY. Właśnie to określenie zdobyło najwięcej głosów internautów. Nie cool, nie trendy…tylko teraz jazzy. W Newsweek wymieniono też 50 gadżetów, które zyskały najwięcej głosów jako rzeczy najbardziej przez nas pożądane. Tak więc między stringami wiązanymi po bokach, biodrówkami i bokserkami damskimi( nie mylić z damskim bokserem)…biustem Halle Berry i nogami Marii Szarapowej (były jeszcze czyjeś uda, ale nie pamiętam czyje)- a tak swoją drogą ciekawa jestem, kto w większości klikał czy panowie, czy panie?? … piciem bez kaca, a piciem na temat- no tu to chyba raczej panowie ale chyba nie na pewno;-)…inteligencją Dody -Elektrody ( tak, tak ma większy IQ niż Napoleon), a reżyserią Almodóvara najbardziej zaintrygował mnie „Powrót do PRL-u”. Cokolwiek miałoby to znaczyć, z czymkolwiek kojarzyć-ja mówię kategorycznie NIE…żadnych powrotów…przecież to już było…i mam nadzieję, że nie wróci więcej. Za to chętnie sprawiłabym sobie Dressmana…hmm marzenie…tylko troszkę drogie, więc dalej będę stała przy desce z żelazkiem w ręku. A wiecie, że naukowcy pracują nad klawiaturą, na której można będzie pisać za pomocą myśli? Trochę to może być niebezpieczne i przerażające, gdy wszystkie swoje myśli nagle zobaczymy na ekranie. I nie będzie tłumaczenia, że zrobiłam, zanim pomyślałam, albo nie pomyślałam w ogóle, tylko tak mi się napisało..na przykład;-)…. no, ale to dopiero przyszłość…

Trochę ta sonda odzwierciedla, jacy jesteśmy i czego tak naprawdę pragniemy…choć na pewno nie do końca… Dlatego cieszę się, że wśród różnych „gadżetów”wymieniona jest twórczość Almodóvara i…”Gotowanie z przyjaciółmi”, że w swoich pragnieniach nie wszyscy i nie zawsze na pierwszym miejscu stawiamy na rzeczy materialne. Choć to trudne w tym jakże konsumpcyjnym świecie…

Reklamy