Geny

Wiadomo już, że oprócz wyglądu, talentów i wad dostajemy w spadku po przodkach…choroby. Badania genetyczne pozwalają wykryć mutacje genów, a przez to przewidzieć choroby na jakie jesteśmy narażeni. Problem jest tylko jeden, czy chcemy tę wiedzę posiadać i zdobyć przewagę nad chorobą czy też nie? I czy łatwo jest żyć ze świadomością, że mam mutację genu i ryzyko zachorowania np. na nowotwór wynosi 80%? Szczególnie gdy w rodzinie zdarzały się zachorowania. Nie nie jest łatwo, ale lepsza wiedza niż niewiedza. Zawsze można podjąć działania profilaktyczne…być pod opieką specjalistów. Niewiedza może drogo kosztować. Czasami życie. Ale wiem, że ciężko się żyje ze świadomością, że w swoim organizmie nosi się bombę zegarową, która w każdej chwili może wybuchnąć. Badaniem genetycznym objęte są całe rodziny, w których były zachorowania na raka. Dzieci też. Rodzice nie dostają wyników badań. Dopiero gdy dziecko ukończy 18 rok życia, dostanie wynik w swoje ręce. I tu się zastanawiam jak wpłynie taka wiedza na młodą osobę gdy dostanie oprócz dowodu osobistego, dowód na to, że jest w grupie wysokiego ryzyka. Wiedząc i widząc co przechodziła babcia, mama …mieć świadomość, że bardziej prawdopodobne jest, że spotka ją to samo niż, że choroba ją ominie? Mieć namacalny dowód jakim jest wynik…mutacja genu BRCA1 i BRCA2….Wiedza też może zabić.